A gdybyś wrócił tak całkiem zwyczajnie
Życia płomyk rozdmuchał na nowo
Otworzył oczy, popatrzył na mnie
Wyksztusił z siebie choć jedno słowo
Chciałam Ci pokazać świat pełen miłości
nakarmić Cię szczęściem , otoczyć gwiazdami
Byłam w stanie dla Ciebie wszystkie kwiaty zerwać
Byłeś ciepłym deszczem, chwilą , marzeniami
Ja mogłam dla Ciebie rosą być na trawie
srebrzystym płomieniem co daje oparcie
mogłam rodzić dla Ciebie świetliste nadzieje
zapisać Cię w sercu jak na czystej karcie
Bez Ciebie drżę o świcie, chociaż wstaje słońce
Bez Ciebie nicią tęsknot, ceruję miesiące.
Bez Ciebie z durnym losem gram o wszystko w kości.
Bez Ciebie pogubiłam maleńkie radości.
Czasem tęsknoty łezka mi spłynie,
Mój świat znika w pomroku gęstwinie
Chyba się z dniem pożegnam samotnie
Wtulę się w ciszę i podążę ulotnieâ�Ś
Do Ciebie �
Mała(wieczny30@interia.pl) Data dodania do starego serwisu: 2007-11-19 19:19:33 |